Google: To wyścig zbrojeń - Wersja do druku +- Windows 7 Forum: konfiguracja, optymalizacja, porady, gadżety • (https://windows7forum.pl) +-- Dział: Windows 7 (/windows-7-4-f) +--- Dział: Newsy i aktualności o Windows 7 (/newsy-i-aktualnosci-o-windows-7-6-f) +---- Dział: Aktualności i wydarzenia branży IT (/aktualnosci-i-wydarzenia-branzy-it-52-f) +---- Wątek: Google: To wyścig zbrojeń (/google-to-wyscig-zbrojen-35902-t) |
Google: To wyścig zbrojeń - Portator - 07.09.2013 14:50 "To wyścig zbrojeń" - uważa Eric Gross, odpowiedzialny w Google za zabezpieczenia. Jak brzmi nazwa mocarstwa, przeciw któremu zbroi się Google? NSA.
Google zmasowało wysiłki, mające doprowadzić skuteczniejszego szyfrowania danych, przesyłanych między jego wewnętrznymi data centers. Jest to odpowiedzią na międzynarodową aferę z programem PRISM amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) w roli głównej oraz działania innych agencji wywiadowych z całego świata. "Wiemy, że agencje rządowe są jednymi z najbardziej doświadczonych graczy w tej grze" - mówi Gross. Przy okazji wygląda to na tuszowanie złego wrażenia, związanego z informacjami o sprzedaży NSA danych użytkowników. Czy więcej w tym PR-u, czy rzeczywistej chęci chronienia userów, trudno jednoznacznie określić. Ponoć Mountain View wzmacnia szyfrowanie już od roku, ale prace nabrały tempa w związku z ujawnioną w czerwcu aferą PRISM i nowy system ma być gotowy w ciągu najbliższych miesięcy. Google zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że zabezpieczenia idealne właściwie nie istnieją, ale chce przynajmniej utrudnić zadanie agencjom. Bo to, że nie zrezygnują tak łatwo z cyber-inwigilacji, jest jasne jak słońce. Większa dbałość o bezpieczeństwo nie zmieni tego, że Google udostępnia i będzie udostępniać dane użytkowników na wezwanie sądów, wydających nakazy pod dyktando NSA i innych agencji. Co więcej, zgodnie z odtajnionymi pod koniec sierpnia materiałami, Google - a wraz z nim Facebook, Microsoft, Yahoo i inni internetowi giganci - sprzedawało informacje NSA. Wprawdzie do procederu przyznało się oficjalnie jedynie Yahoo, Facebook wyparł się, a Google i Microsoft w ogóle nie chciały komentować zarzutów, ale wiara w to, że mają czyste sumienia, byłaby dalece naiwna. Źródło: washingtonpost.com |